
Agencje donosza, ze nadchodzacy poniedzialek bedzie najbardziej depresyjnym dniem roku 2008. We wtorek natomiast mamy byc swiadkami jakiejs totalnej katastrofy, ale za to bedziemy sie czuc spoko.
Dodaj do ulubionych:
Bądź pierwszą osobą, która doda ten wpis do listy ulubionych.
Styczeń 19, 2008 at 3:22 pm
No ladnie! Jesli poniedzialek ma byc najbardziej depresyjnym dniem roku, to bede na minusie… nie osiagne minimalnej stopy zwrotu nastroju… musle, ze tylko siedemnascie milionasow w Totka mogloby mi wyrownac straty.
Już teraz czarno widze… w oczach mi jakos pociemnialo… slepne, czy jak?
Styczeń 19, 2008 at 3:24 pm
O, jasnosc widze! co jest?
Styczeń 19, 2008 at 5:33 pm
Trzeba klimę na noc włączyć! Nie ma co!
Styczeń 21, 2008 at 9:50 am
U mnie deprecha 21.01 sprawdziła sie, przedarcie sie ze snu w jawę było koszmarne .Zrobiłam kawe i w półśnie weszłam na pocztę potem na twój blog i poczułam sie godnie – to ja światowy wzorzec maksymalnej deprechy rocznej.
Styczeń 24, 2008 at 11:27 pm
Agencje doniosły, że ostatni poniedziałek był bardziej depresyjny niż przewidywano, co w sposób fatalny wpłynęło na wenę Fiaska, no i wena zawinęła szalik i poszła się przeziębić, bo z premedytacją zapomniała o czapce. Od tamtej pory nikt jej nie widział.
Poszukiwana!
Wena Fiaska!
Żywa lub półżywa!