Mala migawka z naszej salki. W czwartek gral koloidowy “Erich C.”, a po nim… najwysmienitsi “The Wildtypes”!!! Powoli zbliza sie The Big Gig, ale o tym pozniej….
Ponieważ nikt nie komentuje, bo wszyscy sie jakoś skupili na zupie, no to ja powiem, że trochę mi szczena opadła, mówię sobie “dobzi są”, tylko trochę zbyt się ta kamerka rusza, zaczęłam już nawet starać się rozpoznawać głosy, tzn. szukać znajomego beczenia, a tu nagle koniec, no i straszne rozczarowanie! No żeby na taką iść łatwiznę! Chciałoby się do nieba, bekasy!
grudzień 10, 2007 at 8:44 pm
Ponieważ nikt nie komentuje, bo wszyscy sie jakoś skupili na zupie, no to ja powiem, że trochę mi szczena opadła, mówię sobie “dobzi są”, tylko trochę zbyt się ta kamerka rusza, zaczęłam już nawet starać się rozpoznawać głosy, tzn. szukać znajomego beczenia, a tu nagle koniec, no i straszne rozczarowanie! No żeby na taką iść łatwiznę! Chciałoby się do nieba, bekasy!