Oj, oj! Biedny Pecik przebiegle spiernicza gdzie pieprz rośnie, bo już nigdzie nie można palić. No i on przebiera tak i kręci nóżkami, a że musi uciekać pod osłoną nocy, no to trochę jest chybotliwy i musi sobie od czasu do czasu trochę przyświecić. Czuje się taki samotny w swoim biegu… Ale nie! Nie jestem sam w tym czarnym tunelu! Raz jeden, albo dwa, gdzieś obok przemyka sylwetka tak samo przebiegłego, innego Pecika… A może to nie inny? Może to tylko odbicie w kałuży łez……………
Piffo dla mnie! Było łatwe jak nie wiem co!
sierpień 20, 2007 at 10:32 pm
A ja kurde wiem
Ale ja się niestety nie liczę.
sierpień 21, 2007 at 4:45 pm
Latające świetliki obijające się o szybę, albo fosforyzujące spławiki na wzburzonej fali.
sierpień 21, 2007 at 5:24 pm
Oj, oj! Biedny Pecik przebiegle spiernicza gdzie pieprz rośnie, bo już nigdzie nie można palić. No i on przebiera tak i kręci nóżkami, a że musi uciekać pod osłoną nocy, no to trochę jest chybotliwy i musi sobie od czasu do czasu trochę przyświecić. Czuje się taki samotny w swoim biegu… Ale nie! Nie jestem sam w tym czarnym tunelu! Raz jeden, albo dwa, gdzieś obok przemyka sylwetka tak samo przebiegłego, innego Pecika… A może to nie inny? Może to tylko odbicie w kałuży łez……………
Piffo dla mnie! Było łatwe jak nie wiem co!